Bez Tytułu












Zdjęcia ze spotkania autorskiego z Martinem Pollackiem

14 maja 2009 w Wojewódzkiej Bibliotece Publicznej w Opolu w ramach projektu "Wiosna Austriacka 2009" oraz "Tygodnia Bibliotek 2009" odbyło się spotkanie z austriackim pisarzem i tłumaczem Martinem Pollackiem. Autor promował swój najnowszy zbiór reportaży "Dlaczego rozstrzelali Stanisławów". Spotkanie prowadził dr Maciej Borkowski, a muzycznym uświetnieniem wieczoru zajęli się uczniowie Państwowej Szkoły Muzycznej w Opolu. Martin Pollack urodził się w 1944 roku w Bad Hall w Górnej Austrii. Tłumacz, eseista, publicysta. Studiował literaturę słowiańską i historię Europy Wschodniej w Wiedniu i Warszawie. Do 1998 roku pracował jako redaktor i korespondent czasopisma "Der Spiegel", obecnie pisze i tłumaczy (m.in. przełożył na niemiecki wszystkie książki Ryszarda Kapuścińskiego). Polskim czytelnikom znana jest książka "Po Galicji. O chasydach, Hucułach, Polakach i Rusinach. Imaginacyjna podróż po Galicji Wschodniej i Bukowinie, czyli wyprawa w świat, którego nie ma" (Olsztyn 2000), "Ojcobójca. Przypadek Filipa Halmanna" (Wołowiec 2005) oraz "Śmierć w bunkrze. Opowieść o moim ojcu" (Wołowiec 2006), za którą otrzymał Literacką Nagrodę Europy Środkowej ANGELUS 2007.


>>kliknij aby powiększyć<<
Aleksandra Gwóźdź, uczennica Państwowej SZkoły Muzycznej w Opolu.
>>kliknij aby powiększyć<<
Aleksander Olszewski, uczeń PSM w Opolu
>>kliknij aby powiększyć<<
Karolina Hyla, uczennica PSM w Opolu
>>kliknij aby powiększyć<<
Spotkanie autorskie otwiera wicedyrektor Piotr Polus. Siedzą od lewej: Martin Pollack i dr Maciej Borkowski
>>kliknij aby powiększyć<<
od lewej Martin Pollack i dr Maciej Borkowski
>>kliknij aby powiększyć<<
Czytelnia pełna gości
>>kliknij aby powiększyć<<
Mówi Martin Pollack
>>kliknij aby powiększyć<<
Zaproszeni goście słuchają
>>kliknij aby powiększyć<<
Martin Pollack
>>kliknij aby powiększyć<<
Elżbieta Mazur prosi Martina Pollacka o autograf
>>kliknij aby powiększyć<<
MArtin Pollack
>>kliknij aby powiększyć<<
HAnna Jamry i Kazimierz Kowalski proszą o autografy